Łączna liczba wyświetleń

piątek, 18 października 2013

Rozdział XIII (Ostatni na tym blogu ;c)
Muzyka :)

"Miłość jest jak róża,rozkwita."


*Oczami Avril*

Do białej sali szpitalnej zdążyłam się już przyzwyczaić.
Do codziennych odwiedzin Liama również,ale chyba nigdy nie przyzwyczają sie do myśli,że jestem spokrewniona z Rihanną !
Owego dnia gdy poprosiłam mojego chłopaka,aby ją do mnie przyprowadził,wiedziałam,że rozmowa z nią będzie trudna.
Jednak nigdy nie przypuszczałam,że aż tak...

*retrospekcja*

Drzwi szpitalne z lekkim skrzypnięciem zostały uchylone.Potargana postać RiRi nie pewnie przekroczyła próg pomieszczenia.Zapadła między nami niezręczna cisza,którą po pewnym czasie przerwałam.
-Dlaczego uciekłaś?
Rihanna wbiła swój wzrok w conversy.
-Ja...nie chciałam.Po prostu wszystko dla mnie sie stało jasne,gdy usłyszałam twój piękny głos.-uśmiechnęła się.
-Jak to jasne?
-Widzisz...gdy byłam bardzo mała miałam może z 5-6 lat miałam kuzynkę Avril.Pewnego dnia przyjechała do mnie i oczarowała moich rodziców swoim pięknym głosem.Była młoda,ale niebywale utalentowana.Zazdrościłam jej,a to potworne uczucie,odbierało mi całą sympatię jaką chciałam jej okazać.Rodzice przestali na mnie zwracać uwagę,a ponieważ byłam jedynaczką przyjęłam to z podwójną siłą i...-głos lekko jej zadrżał-Pragnęłam żeby nigdy więcej jej nie zobaczyć.Następnego dnia autobus,którym wracała wpadł do rowu.Podobno przeżyły tylko trzy osoby,a kontakt z nią całkowicie mi się urwał,a teraz...gdy usłyszałam ponownie twój głos byłam i jestem pewna.Zaczerpnęła powietrza po czym powiedziała:
-Avril TY jesteś moją zaginioną kuzynką.
Moje oczy zapełniły się łzami,jak przez mgłę pamiętałam tamten moment.Przeżyłam tylko ja,moja mama i jakiś starszy pan.Tata z całą resztą ludzi zginął.
-To nie twoja wina.-dotknęłam jej ramienia.
-Wiem,tylko...wtedy tego nie wiedziałam.Zadręczałam się myślą,że to przeze mnie zginęłaś.Nie odzywałaś sie,nie dawałaś kontaktu życia.To wywołało u mnie blizny,których czas nie dał rady zagoić.
-Po śmierci taty,wraz z mamą odsuneliśmy się od całego świata,ona zmieniła numer,wróciła do panieńskiego nazwiska i przeprowadziła się wraz ze mną na dwa lata do Paryża.Przepraszam...
-I ja ciebie kochana...jednak MUSISZ PRZYZNAĆ,że KIEDYŚ podobał ci sie Zayn.-Zaśmiała się mrugając do mnie porozumiewawczo.
-Idiotka.-Skomentowałam.
Spojrzałyśmy na siebie po czym "zastygłyśmy" w niedźwiedzim uścisku.

*koniec retrospekcji*

Wczoraj wraz z mamą spotkałam się z wujostwem.Wszystko sobie wyjaśniliśmy,chodź nie ukrywam poleciały przy tym łzy.
Jestem szczęśliwa z Liamem,który swierdził,że nasza miłość jest jak róża,rozkwita.Zayn wraz z kuzynką pomagają mi w "konkursie talentów".Katy została prawnie adoptowana przez rodziców RiRi.Teraz życie znowu nabiera dla mnie sensu,w końcu żyje się tylko raz.Nialler i Li wyjaśnili sobie wszystko i są ponownie przyjaciółmi.Mam jeszcze taką małą niespodziankę...One Direction dostało się do finału! Oczywiście tym razem dostaną pierwsze miejsce! ;)


_________________________________________________________________
 To już koniec...i pomyśleć,że nie dawno dopiero zaczynałam tego bloga ;D Mam nadzieję,że przeniesiecie się wraz ze mną na nowy.Cóż mogę powiedzieć DZIĘKUJĘ,że ze mna byliście !!! xx

4 komentarze: