Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 6 października 2013

Rozdział VIII
Muzyka

"Trzymam najważniejszą osobę w moim życiu w ramionach."


*Oczami Avril*


...a wtedy on złożył na moich ustach subtelny pocałunek.Szybko go odwzajemniłam.Dłonią głaskał mój policzek,a ja wreszcie czułam się szczęśliwa.Od tak dawna czekałam na ten moment,chodź odpędzałam tą myśl od siebie.Nie chciałam stracić naszej przyjaźni.Oderwaliśmy się od siebie na krótką chwilę.Liam objął mnie w pasie po czym oparł swoje czoło o moje.
-Tak dawno chciałem ci to powiedzieć...
-Też cię kocham.-przerwałam mu i ponownie wbiłam się w jego usta.Pierwsze krople deszczu zaczęły sływać na moje ramiona.

*Oczami Liama*

Myślałem,że już zawsze będziemy tylko przyjaciółmi.Może znajdzie sobie chłopaka,później męża...Ale gdy zobaczyłem jak wybiega z mojego domu,czułem się jakby ktoś mnie spoliczkował.Kłamałem Niallerowi,Lou i Hazzie,zawsze była dla mnie kimś więcej niż tylko przyjaciółką.
A teraz?
Trzymam najważniejszą osobę w moim życiu w ramionach.

*Oczami RiRi*

Cichy dźwięk dzwonka rozbudził mnie z transu.Kto normalny dzwoni o tej porze do domu? Niechętnie zwlokłam się z łóżka i ruszyłam otworzyć drzwi.Deszcz i burza ropętały już na dobre wojnę.Uchyliłam delikatnie drzwi i zamarłam w bezruchu.Przede mną stała zmarznięta Kathy.Cała drżała.Rozmazany tusz zmieszał się z jej łzami.Bez zastanowienia wpuściłam (byłą) przyjaciółkę do środka.
Dziewczyna zdjęła buty przy czym wzięła swoją wielgachną torbę i ruszyła nieśmiało przed siebie.Ruchem ręki pokazałam na schody.Kat weszła nimi powoli na górę.Gdy już przekroczyliśmy próg pokoju ona niespodziewanie rzuciła się na mnie głośno szlochając.Zbyt mocno mnie zraniła,żebym mogła ją przytulić i udawać,że nic się nie stało.Tępo wpatrzyłam się w krople deszczu na szybie.Lekko odepchnęłam od siebie dziewczynę i powiedziałam rozkazującym tonem.
-Idź do łazienki wykąp się,zmaż makijaż,przebiez się w piżamę i wskakuj pod kołdrę.
Dziewczyna skinęła głowa i wyszeptała ciche "Dziękuję". Nic jej na to nie odpowiedział tylko dwróciłam się tyłem i wbiłam wzrok w ziemię.Jeśli to tylko chwilowa ,kłótnia z rodzicami to niech wraca jak najszybciej.Nie będzie mi psuła ponownie życia,gdy już powoli zaczęło się układać.
-
Gdy otworzyłam oczy ujrzałam ubraną już postać Kathy.
Długie do pasa blond proste włosy uczesała w wysokiego kucyka.Czerwone conversy idealnie współgrały z króciutkimi spodenkami.Bluzka z napisem "Meow" wulgarnie podciągnięta była prawie pod sam stanik,a na końcu zawiązany supełek.Długie rzęsy okalały jej zielono-szare oczy wpatrzone w wyświetlacz iphona.
Gdy zauważyła,że się jej przyglądam uśmiechnęłam się leciutko.
Drgnęłam zaniepokojona pewnym faktem.Pod koniec naszej przyjaźni dziewczyna obcieła włosy do ramion i przefarbowała na rudo.Zaczęła ubierać czarne ciuchy z motywami krzyży,a oczy malowała czarnym tuszem podkreślając je e-linerem.Teraz miała na sobie tylko lekki makijaż, co bardzo mnie zdziwiło.Wyglądała identycznie jak sprzed dwoma laty.
-No,no wracamy do wcześniejszego stylu.-Spytałam z sarkazmem patrząc na nią z kpiną.
-Ależ kochana jakiego stylu? Właśnie.. wczoraj starsznie dziwnie się zachowywałaś.Wiesz dzisiaj ten cały X-factor.Miałyśmy razem obejrzeć,komentując przez skeypa,bo w końcu TY wyjechałaś z Irlandii zostawiając mnie tam na pastwę losu.-Rzekła smutno.
-Ciebie na pastwę losu!?- wybuchnęłam-to TY mnie zostawiłaś samą odkąd stałam się directionerką.Zmieniłaś styl odwróciłaś się ode mnie!-Krzyczałam coraz głośniej nie umiejąc okiełznać wściekłości.Dziewczyna spojrzała na mnie ze zdziwieniem.
-Ale przecież to ty wyjechałaś bo rodzice znaleźli lepiej płatną pracę.Pamiętasz jeszcze,że co tydzień oglądalismy te show? 


-Ja...-przerwał mi dźwięk esa.Sprawdziłam kto napisał.Na moment na mojej twarzy pojawił się uśmiech po czym odczytałam widomość od Zayna.
"Haj RiRi,życz nam powodzenia w X-factorze nasz pierwszy występ przed tak liczną publicznością...Pamiętaj włączyć telewizor! <ściskam cię> xxx Zayn.
Ps:Chłopcy również przesyłają uściski." Już prawie zapomniałam...zapomniałam,że 1D jeszcze nie istnieje.Zapomniała,że to wszytsko się jeszce nie zdażyło.Ona nie odeszła,nie zraniła,nie zostawiła,nie wbiła mi noża w serce.Ręcę zaczęły mi drżeć więc odpisałam tylko "Powodzenia,napewno przejdziecie." i spojrzałm ponownie na moją...przyjaciółkę?

_________________________________________________________________
Wiem ten rozdział nie wyszedł mi najlepiej ;c Chwilowy brak weny.Mam nadzieję,że szybko mi wróci. Kochani dziękuję za te wszystkie komentarze,zdecydowałam sie jak na razie nie usówać bloga xx
Rozdziały mogą pojawiać się rzadziej przez "wspaniałą" matematykę.-,-
Miłego dzionka ;*

7 komentarzy:

  1. bożeniuku, ale to jest piękne.....
    czekam na kolejny
    oraz zapraszam do mnie na kolejne części http://zycienaplanecie1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne ;)
    Czekam na next!

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaaaa! To jest genialne! *o*
    Pisz szybko kolejny rozdział! :**
    Zapraszam do mnie na nowy :D
    http://loolopowiadaniao1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń